 |
Podziemia Opatowskie - fot. Tomasz Banach |
Od wielu lat oprowadzam po zamojskich podziemiach na Trasie Turystycznej w Bastionie VII. Podczas kolejnej wycieczki w świętokrzyskie postanowiliśmy zejść do głębiej i zwiedzić Podziemia Opatowskie. To niebywała atrakcja tego jakże ciekawego regionu... A poza tym, jak mówi staropolskie przysłowie "ciągnie wilka do lasu..." Będąc w Opatowie nie mogliśmy przejść obojętnie obok tego miejsca i nie skorzystać z możliwości przebycia podziemnej trasy turystycznej, której nieodłącznym elementem była ciekawa opowieść naszej Pani przewodnik. Zapraszamy na wspólny spacer po podziemnym mieście.
 |
Wejście do Podziemi Opatowskich - fot. Tomasz Banach
|
Do wejścia na Trasę Turystyczną traficie bardzo łatwo. Wystarczy wejść na opatowski rynek, zakupić bilety i rozpocząć zwiedzanie. Ja nauczony zawodowym doświadczeniem zadzwoniłem dzień wcześniej i umówiłem się na spacer. Podziemia otwarte są do zwiedzania zarówno dla turystów indywidualnych, jak i grup zorganizowanych. Nie było również problemu z wejściem z Leo (nasza Kochana Psinka, towarzyszy nam zawsze podczas zwiedzania). I powiem Wam więcej... Leoś był również zadowolony ze wspólnego zwiedzania.
 |
Szczęśliwy Leo ze swoją Panią - fot. Tomasz Banach
|
Teraz trochę o historii... Drążenie opatowskich podziemi nieodzownie związane było z rozwojem miasta i jego położeniem na szlakach uczęszczanych przez kupców, którzy swoje towary przewozili na starym trakcie handlowym ze Śląska i stołecznego Krakowa do ziem Wielkopolski i na chłonne tereny Rusi Halickiej. Ogrodzone murami miasto, będące ważnym węzłem na drodze karawan kupieckich, musiało zapewnić bezpieczne miejsce dla składowania drogocennych towarów, którymi wówczas handlowano. W tym celu zaczęto drążyć pod miastem sieć piwnic.
 |
Jeden z korytarz opatowskich podziemi - fot. Tomasz Banach |
W ten sposób powstały kolejne kondygnacje piwnic, które nie miały spójnego charakteru. Drążenie ułatwiało lessowe podłoże, na którym położony jest Opatów. Wykorzystywane przez wieki podziemia straciły na swojej użyteczności na skutek licznych wojen i utraty znaczenia szlaków handlowych. Pamięć o nich może i uległa by zapomnieniu, gdyby nie fakt, że podziemia położone pod dużą częścią opatowskich kamienic zlokalizowanych w centrum miasta, same się o sobie nie przypomniały.
 |
Tomasz z przemiłą Panią przewodnik - fot. Anna Banach |
A zrobiły to w naturalny dla siebie sposób. Nie używane podziemne korytarze zaczęły w naturalny sposób pękać i prowadzić do osuwisk gruntu w samym centrum miasta. By uniknąć zniszczeniu zabytkowej zabudowy centrum Opatowa, na ratunek ruszyli fachowcy. I to nie byle kto, bo naukowcy z Akademii Górniczo - Hutniczej z Krakowa. Zabezpieczenie podziemi stało się sprawa priorytetową w drugiej połowie XX wieku, by wyruszyć na ratunek substancji historycznej.
 |
Sklepienia podziemi po renowacji - fot. Tomasz Banach |
jednocześnie z pracami mającymi na celu zabezpieczenie podziemi narodziła się inicjatywa udostepnienia tej wyjątkowej atrakcji turystom. Dzięki temu, teraz możemy odbyć arcyciekawą wycieczkę po śladach dawnej świetności Opatowa i okolic. Samo przejście szlakiem turystycznym zajmuje ok. 45 min (nam zajęło troszkę więcej, ale to pewnie przez wrodzoną u mnie dociekliwość i gradowi pytań jakim zasypałem naszą przewodniczkę).
 |
Jedna z ekspozycji na podziemnej trasie - fot. Tomasz Banach |
Podczas zwiedzania możemy obejrzeć nie tylko wnętrza zabytkowych piwnic ciągnących się pod centrum miasta, ale również zapoznać się z licznymi ekspozycjami związanymi z historią Opatowa i okolic. Przeszliśmy w sumie trzy poziomy, trasą o długości około pół kilometra. Zejść można całkiem głęboko, bo aż na około 14 m poniżej poziomu Rynku. W podziemiach panuje dość wilgotny klimat i temperatura wahająca się w przedziale od 8 do 12 stopni.
 |
Każde porządne podziemia musza kryć w sobie wiele tajemnic i mieć u siebie Białą Damę lub innego rodzaju strażnika podziemi - fot. Tomasz Banach |
Uwierzcie mi! Naprawdę warto zagłębić się w labirynt opatowskich podziemi i podążyć meandrami historii związanych z miastem. Mam nadzieje, że już wkrótce odwiedzimy to jakże urokliwe miejsce po raz kolejny z wycieczkami z TUR - BAN Agencja Turystyki. W niektóre miejsca chce się wracać niejednokrotnie i Trasa Turystyczna w Opatowskich Podziemiach jest jednym z takich właśnie miejsc.
Dziękuję za poświęcony czas na lekturę tego wpisu i zapraszam do zapoznania się z innymi postami opowiadającymi o historiach związanych z moją turystyczną działalnością... i nie tylko.