piątek, 8 grudnia 2017

"Legenda Stołu Szwedzkiego" z wyróżnieniem w konkursie "Inicjatywa Roku 2016"

We wtorek 5 grudnia z Osiedlowym Domu Kultury "Okrąglak"  odbyła się uroczysta Gala Wolontariatu połączona z rozstrzygnięciem konkursu, organizowanego przez Zamojskie Forum Inicjatyw Społecznych. Podczas imprezy świętowaliśmy również 15- lecie działalności Zamojskiego Centrum Wolontariatu, które od czasu swego powstania prężnie działa na rzecz bezinteresownej pomocy osobom potrzebującym, jednocześnie angażując się w wiele inicjatyw podejmowanych na terenie naszego miasta. Podczas uroczystości podziękowano wszystkim, którzy w tym roku, jak też w latach ubiegłych angażowali się w pracę społeczną. Osobiście jestem pod wielkim wrażeniem, widząc rzeszę, w dużej mierze młodych osób angażujących się w pracę wolontariacką. Jest to ogromny potencjał, który dzięki integrującej roli Zamojskiego Centrum Wolontariatu robi bardzo wiele dla naszej lokalnej społeczności. Szczególne podziękowania spłynęły na ręce osób od, których to wszystko sie zaczęło, a mianowicie na obecną i byłą szefową Zamojskiego Centrum wolontariatu. To dzięki zaangażowaniu i determinacji tych pań możemy szczycić się tym, że w Zamościu mamy tak sprawnie działający ośrodek wolontariacki. W tym miejscu pozostaje mi tylko pożyczyć Wszystkim zaangażowanym w pracę społeczną, satysfakcji z tego co robią, siły do dalszej pracy i wielu zrealizowanych projektów, na tej ciężkiej, często niedocenianej i traktowanej niesłusznie marginalnie niwie.  Wielu sukcesów dla Was (a raczej dla nas, gdyż także angażujemy się w pracę wolontariacką)i oby tak dalej!
W ramach gali, jak już wspominałem, odbyło się również wręczenie nagród w konkursie na "Inicjatywę roku 2016".  W tym doku nagrodzono następujące inicjatywy:
I miejsce uzyskał projekt II Orszak Trzech Króli w Zamościu zgłoszony przez Stowarzyszenie Sympatyków Orszaku Trzech Króli w Zamościu.
II miejsce – projekt p.n. Budowa Boisk Sportowych we wsi Stara Huta zgłoszony przez Stowarzyszenie na rzecz rozwoju miejscowości Stara Huta i okolic „Zielona Knieja”
III miejsce zajęła Jubileuszowa XV edycja Międzynarodowego Festiwalu „Eurofolk 2016” – projekt zgłoszony przez Stowarzyszenie Przyjaciół Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca „Zamojszczyzna”
Wszystkim nagrodzonym z całego serca gratulujemy. Nasze Stowarzyszenie, także ma się czym poszczycić, gdyż za naszą inicjatywę "Legenda Stołu Szwedzkiego" w konkursie ZFIS otrzymaliśmy wyróżnienie, z którego jesteśmy niezmiernie dumni i za które bardzo serdecznie dziękujemy organizatorom konkursu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mieli zaszczyt po raz kolejny spotkać się w tak zaszczytnym gronie. 

czwartek, 7 grudnia 2017

Zapraszamy na bezpłatne zwiedzanie Wystawy "Koronki, tiurniury, aksamity..."

W ramach akcji "Kulturalny Bilet Wolontariusza" organizowanej przez Narodowe Centrum Kultury zapraszamy do bezpłatnego zwiedzania wystawy "Koronki, tiurniury, aksamity - kostiumy od końca XVI do XX wieku" w Kazamacie Wschodniej Bastionu II w dwie soboty grudnia 9 i 16 o godz. 12.00. Zbiórka na Rynku Wielkim pod schodami Ratusza a potem przejdziemy do Bastionu II.
Na wystawie, którą można oglądać w zabytkowych wnętrzach Bastionu II w Zamościu, można zobaczyć stroje i kostiumy historyczne, od końca wieku XVI do końca wieku XX. Ekspozycja jest efektem pracy członków naszego Stowarzyszenia (a w szczególności Dominiki i jej mamy Doroty, które są autorkami i wykonawczyniami większości prezentowanych na wystawie strojów). Podczas zwiedzania na pewno każdy znajdzie coś, co go zainteresuje. Po za prezentowanymi kostiumami i strojami (zarówno damskimi, jak i męskimi), będzie można zobaczyć elementy wyposażenia wnętrz z dawnych epok z "kącikiem damy" na czele.
Nasza wystawa w ubiegłym roku została wyróżniona w Ogólnopolskim Konkursie Generalnego Konserwatora Zabytków na najlepszy projekt w dziedzictwie w kategorii: wystawy, projekty multimedialne oraz zajęła zaszczytne III Miejsce w konkursie na Inicjatywę Pozarządową 2015 organizowanym przez Zamojskie Forum Inicjatyw Społecznych. Zapraszamy do wspólnego zwiedzania.

Więcej o bezpłatnym zwiedzaniu przeczytacie: TUTAJ
Zachęcam jednocześnie do odwiedzenia strony Wystawy na fb klikając: TUTAJ

środa, 6 grudnia 2017

Twierdza Zamość - Ostatni bastion powstania listopadowego

Zamość na akwareli Jana Pawła Lelewela
Kolejny artykuł mojego autorstwa ukazał się na łamach Nowego Kuriera Zamojskiego:
Kilka dni temu, 29 listopada obchodziliśmy 187 rocznicę wybuchu powstania listopadowego. W związku z tym uznałem, że warto przybliżyć czytelnikom Nowego Kuriera Zamojskiego rolę jaką odegrała Twierdza Zamojska w ciężkim i burzliwym okresie „nocy listopadowej”.

Przeddzień wybuchu powstania twierdza zamojska była jedną z dwóch (poza Modlinem) kluczowych fortyfikacji na terenie Królestwa Polskiego. Wprawdzie powstała na przełomie XVI i XVII wieku fortalicja, mimo licznych przebudów, była w XIX stuleciu nieco przestarzała i nie w pełni mogła sprostać warunkom ówczesnego pola walki, jednak jej położenie na kresach południowo – wschodnich podporządkowanego Rosji Królestwa Polskiego miało nadal znaczenie strategiczne. 
Kiedy wybuchło powstanie listopadowe, dyktator powstania Józef Chłopicki docenił znaczenie jak i wspomniane wyżej położenie zamojskiej twierdzy, czyniąc starania by podporządkować ją władzom powstańczym. W tym celu wysłał do Zamościa kuriera powstańczego Andrzeja Edwarda Koźmiana. Koźmian w Zamościu został chłodno przyjęty przez znienawidzonego przez polaków komendanta twierdzy generała Józefa Hurtiga. Natomiast został entuzjastycznie powitany przez polskich żołnierzy i oficerów, którzy spontanicznie poparli powstanie. W zaistniałej sytuacji Hurtingowi nie pozostało nic innego jak podać się do dymisji. Jego miejsce na stanowisku dowódcy garnizonu zamojskiego zajął, znany ze swego męstwa i patriotyzmu, generał Julian Sierawski. Rozpoczęto umacnianie fortyfikacji Zamościa, uzupełnianie stanów garnizonowych oraz gromadzenie zapasów broni, amunicji i żywności niezbędnych do wzmocnienia pozycji twierdzy w nadchodzącej wojnie polsko – rosyjskiej. Prym w przygotowaniach wiódł skierowany do Twierdzy Zamojskiej podpułkownik Ignacy Prądzyński – jeden z wybitniejszych oficerów polskich tego okresu. Już w styczniu 1831 roku zwrócił on uwagę na to, że twierdza zamojska mogła by pełnić rolę doskonałej bazy wypadowej dla rozszerzenia powstania na tereny Podola i Wołynia.
Po upadku dyktatury Chłopickiego, pod koniec stycznia 1831 r., odwołany został ze swojego stanowiska generał Sierawski jak i podpułkownik Prądzyński. Na szczęście twierdza w tym czasie była już dostatecznie ufortyfikowana i zaopatrzona. Nowym komendantem garnizonu zamojskiego został pułkownik Jan Krysiński awansowany tuż po objęciu funkcji do stopnia generała. Był to doświadczony i zaprawiony w bojach oficer artylerii...
Opracowanie tekstu: Tomasz Banach

Całość artykułu możecie przeczytać na stronie 10-ej najnowszego
wydania Nowego Kuriera Zamojskiego lub w wersji elektronicznej (również strona 10-ta)


piątek, 1 grudnia 2017

Pierwszy Powojenny Bal Oficerski za nami!

Nasza Ekipa na Pierwszym Powojennym Balu Oficerskim -
fot. Kazimierz Chmiel
"Lata dwudzieste, lata trzydzieste..." w takich właśnie klimatach bawili się uczestnicy Pierwszego Powojennego Balu Oficerskiego w Hotelu Koronnym, który odbył się 18 listopada br. Impreza zorganizowana była w celu zebrania funduszy na odbudowę Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego, który w okresie międzywojennym stał na terenie zamojskich koszar.
Organizatorami Balu był Społeczny Komitet Budowy Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego w Zamościu oraz Miasto Zamość. Odbudowany Pomnik ma stanąć w setną rocznicę odzyskania niepodległości przed Zamojskim Klubem Garnizonowym. Bardzo się cieszymy, że również przedstawiciele naszego Stowarzyszenia, występując na Balu w strojach z lat 20-tych i 30-tych mogli dołożyć swoją cegiełkę na ten cel.
Dominika i ja podczas Balu Oficerskiego -
fot. Kazimierz Chmiel 
Bal tradycyjnie rozpoczął się od powitania przybyłych gości oraz zaproszeniem do odtańczenia poloneza oraz strzału armatniego. Oprawę muzyczną wieczoru zapewnił Zespół Kameralny Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego w Zamościu, która w trzech sekwencjach zaprezentowała nam repertuar związany z okresem międzywojnia. Po za częścią taneczną zespół wraz z naszą Prezes Dominiką, która zapowiadała poszczególne utwory, przeprowadzili konkurs "Jaka to melodia" w stylu retro oczywiście.
Atrakcji podczas balu było co niemiara. Przedstawiciele Zespołu Pieśni i Tańca Zamojszczyzna prezentowali tańce z epoki, jak też tradycyjne tańce polskie bez których nie mógł się przecież odbyć żaden prawdziwy Bal. Dużym zainteresowaniem cieszyła się również stylizowana na okres międzywojenny foto budka, w której u artysty fotografa Kazimierza Chmiela (Światłoczuły) można było wykonać stylizowane zdjęcia. W związku z tym, że zbliżał się czas "Andrzejek" nie obyło się również bez tradycyjnych wróżb u prawdziwej, zaproszonej ta tę okazję wróżki.
Dla osób, które wystąpiły w strojach z epoki przeprowadzony był konkurs z nagrodami za najlepsze przebranie. Nie obyło się także bez "krwawych" zajść podczas imprezy. W obronie honoru damy odbył się pojedynek w którym udział wzięli przedstawiciele Grupy Rekonstrukcji Historycznej Jana Sobiepana Zamoyskiego. na szczęście na sali był lekarz (co prawda ginekolog) i upływ krwi został szybko zahamowany, a honor damy uratowany. Czyli tradycji stało się zadość.
Nasze Panie "oprawione w ramy" - fot. Kazimierz Chmiel
Całość przeplatana była prezentacjami i licytacjami cennych eksponatów ze sprzedaży których fundusze trafiły na odbudowę Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego w Zamościu.
Humory dopisywały co skutkowało świetną zabawą i wspólnym śpiewaniem pieśni żołnierskich i patriotycznych.
Bardzo dziękujemy organizatorom za to, ze mogliśmy wziąć udział w tak wyjątkowym dla naszego miasta wydarzeniu. Mamy nadzieję, że był to Pierwszy i nie ostatni Powojenny Bal Oficerski w Zamościu. Można by organizować tego typu imprezy również z okazji innych zbiórek organizowanych na cele społeczne. To świetna forma połączenia dobrej zabawy ze zbiórką funduszy na szczytne cele. A jak widzimy ludzi dobrej woli w Hetmańskim Grodzie nie brakuje.   
   

czwartek, 30 listopada 2017

Mamy Niepodległą - wspomnienie Narodowego Święta Niepodległości w Zamościu

Pytając o Niepodległą - fot. Daniel Czubara
Dzień 11 listopada to szczególna data dla nas Polaków. To tego dnia 99 lat temu odzyskaliśmy, po 123 latach upragnioną, wyśnioną i... okupioną krwią naszych przodków Niepodległą. Dzisiaj składamy hołd tym Wszystkim, dzięki którym możemy żyć w wolnym kraju.
W Zamościu świętowanie rozpoczęliśmy już 10 listopada o 9-tej rano na Rynku Wielkim od ułożenia "żywej flagi" z białych i czerwonych róż wokół płyty upamiętniającej pobyt w Zamościu Marszałka Józefa Piłsudskiego w 1992 roku. Po części oficjalnej przeprowadzonej przez Pana Wiceprezydenta Andrzeja Zastąpiło, młodzież z zamojskich szkół przystąpiła do układania flagi z tysiąca róż. Po tym jak róże ułożyły się w barwy narodowe przyszedł czas na część przygotowaną przez członków naszego Stowarzyszenia (Dominikę i mnie), podczas, której przybliżaliśmy młodzieży i zgromadzonym na Rynku Mieszkańcom Zamościa historię związaną z odzyskaniem przez Rzeczpospolitą upragnionej niepodległości, jak również opowiadaliśmy o ciekawych faktach z życia miasta związanych z pobytami w naszym mieście Marszałka Józefa Piłsudskiego.
"Żywa Flaga" na Rynku Wielkim - fot. Daniel Czubara
Udało nam się również przeprowadzić z zebranymi na Rynku dyskusję na temat "Czym dla mnie jest Niepodległość". Osobiście ucieszyły mnie szczere wypowiedzi zapytanych osób i ich wysoka świadomość patriotyczna, o której często zapominamy w zabieganiu dnia codziennego. Myślę, że zarówno dla młodzieży jak i dla nas samych była to wyśmienita lekcja Niepodległości. Bardzo dziękujemy Wszystkim, którzy zaangażowali się w ułożenie "żywej flagi", a organizatorom wydarzenia za zaproszenie nas do współpracy.
Tego samego dnia, (czyli 10 listopada) wieczorem, jeszcze raz spotkaliśmy się z młodzieżą na płycie Rynku Wielkiego. Tym razem w nieco większym gronie członków naszego Stowarzyszenia, by wziąć udział w organizowanym przez zamojski Hufiec Związku Harcerstwa Polskiego "Nocnym Rajdzie Listopadowym". To już IX edycja tej imprezy. Nasze Stowarzyszenie od początku swojego istnienia aktywnie włącza się w jego organizacje. W nocnym anturażu oprowadzaliśmy harcerzy, zuchów i wszystkich chętnych mieszkańców Zamościa i okolic po pięknych zaułkach Miasta Idealnego.
Podczas "Nocnego Rajdu Listopadowego" - fot. Janek Cios
Podczas spaceru opowiadaliśmy w strojach historycznych o ciekawych miejscach, ludziach i wydarzeniach związanych z historią naszego miasta, kładąc szczególny nacisk na kwestie związane z Patriotyzmem oraz Odzyskaniem przez Polskę Niepodległości. 
Zawsze wielkie wrażenie robi na mnie udział w tych nocnych patriotycznych spacerach z młodzieżą. Budują we mnie świadomość oraz napawają nadzieją na to, że jak to mówił Wincenty Witos "Polska winna trwać wiecznie", a dzięki takiemu młodemu pokoleniu Polaków można być optymistą i wierzyć, że tak właśnie będzie zawsze. Oby tak dalej Kochani! Nie dajmy zmarnować tego co wywalczyli dla nas własna krwią i znojem nasi dziadkowie... pradziadkowie. Życzę Wam i sobie byśmy nigdy nie zaznali głodu Niepodległej.
Uroczyste wręczenie dyplomów - fot. Janek Cios
Dokładnie o północy przy "żywej fladze" okalającej Płytę Marszałka Józefa Piłsudskiego odbył się uroczysty capstrzyk przeprowadzony przez Komendanta Zamojskiego Hufca ZHP druha Janusza Nowosada,  połączony z Apelem Poległych odczytanym przez Pana płk Marka Kwietnia. Na płycie Rynku Wielkiego zapłonął Ogień Niepodległości przyniesiony przez harcerzy z miejsca bitwy Legionistów Józefa Piłsudskiego pod Kostiuchówką na Polesiu Wołyńskim. Na koniec uczestnicy Nocnego Rajdu Listopadowego otrzymali z rak organizatorów pamiątkowe dyplomy. Całość zakończyła się grubo po północy degustacją wojskowej grochówki. W dniu 11 listopada przedstawiciele naszego Stowarzyszenia wzięli również udział w miejskich uroczystościach Święta Niepodległości na Rynku Wielkim. "Mamy Niepodległą..." to hasło powinno z dumą gościć na naszych ustach, gdyż jest dla nas chlubą i oddaniem czci tym, którzy nam ją ofiarowali... oby już na zawsze!
  

Szkoła Podstawowa z Wilanowa za Patrona obrała Hetmana Jana Zamoyskiego

Asysta podczas mszy św. - fot. Archiwum Szkoły
"Takie będą Rzeczypospolite, 
jakie ich młodzieży chowanie...
Nadto przekonany jestem,
że tylko edukacja publiczna
zgodnych i dobrych robi obywateli"

Hetman Jan Zamoyski

Te słowa Hetmana Wielkiego Koronnego i Kanclerza Wielkiego w jednej osobie - Jana Zamoyskiego chyba najlepiej oddają jego stosunek do wykształcenia, nie tylko jemu współczesnych, ale również wielu pokoleń Obywateli, którym to hasło przyświecało przez wieki. To dzięki tak światłym ludziom jak on Rzeczypospolita rosła w siłę i budowała swoją tożsamość. To dzięki spuściźnie po takich osobowościach jak Jan Zamoyski udało nam się przetrwać ciężkie czasy zaborów i zawieruch wojennych, by teraz móc wcielać w życie sens tych słów w wolnej Rzeczypospolitej. 
Z uczniami SP nr 358 w Wilanowie - fot. Archiwum Szkolne
W dniu 7 listopada członkowie naszego Stowarzyszenia mieli ogromny zaszczyt uczestniczyć w Doniosłej Uroczystości Nadania Szkole Podstawowej Nr 358 w Wilanowie Imienia Hetmana Jana Zamoyskiego. Całość rozpoczęła się mszą świętą w Świątyni Opatrzności Bożej, podczas której dokonano poświęcenia nadanego szkole sztandaru. Nasza delegacja zadbała o asystę w strojach historycznych.
Po nabożeństwie, poczty sztandarowe oraz zaproszeni goście, uczniowie, nauczyciele i rodzice, przeszli do gmachu szkoły, gdzie odbyła się dalsza część oficjalna uroczystości. Po tej części przyszedł czas na bardzo interesującą i nowatorską część artystyczną w wykonaniu uczniów, poświęconą osobie i dokonaniom nowo obranego patrona Hetmana Jana Zamoyskiego. Serce rosło, kiedy można było podziwiać występy dzieciaków, w których sporą część poświęcili również historii naszego Hetmańskiego Grodu Zamościa.
Podczas warsztatów z uczniami - fot. Archiwum Szkolne
Następnym punktem był poczęstunek, po którym członkowie naszego Stowarzyszenia przeprowadzili interaktywne warsztaty dotyczące Patrona Szkoły, czasów w jakich żył strojów i obyczajów panujących w ówczesnej Rzeczypospolitej. Podczas spotkania z młodzieżą po za "gwarnym uczestnictwem" uczniów dało się słyszeć brzęk szabel czy strzałów z muszkietu. Nie zabrakło także naszych opowieści o Zamościu i zaproszenia do odwiedzenia Miasta Idealnego. Bardzo ucieszyliśmy, że wilanowscy uczniowie tak wiele wiedzą o naszym mieście. W tym miejscu pragnę podziękować, w imieniu swoim jak i Stowarzyszenia Szanownej Dyrekcji, Gronu Pedagogicznemu (tu w szczególności Pani Karolinie Kornel) za zaproszenie na tak ważną w dziejach Szkoły Uroczystość. Dziękujemy za ciepłe przyjęcie i bardzo miłą atmosferę podczas pobytu w  Wilanowie. Wierzymy, że to spotkanie zaowocuje dalszą współpracą między nami.
Zdobywamy Wilanów - fot. Anonimowy Zwiedzający
Po uroczystościach szkolnych przyszedł czas na chwilę zwiedzania. W tym celu (oczywiście w strojach z epoki, jak widać na zamieszczonym obrazku) wybraliśmy się do Ogrodów Pałacu Wilanowskiego. Wilanów to dla mnie miejsce szczególne, do którego bardzo lubię wracać. Miejsce związane z osobą Króla Jana III Sobieskiego, który to w mojej rodzinnej gminie Rybczewice (w miejscowości Pilaszkowice) także posiadał swoją rezydencję, do której lubił wracać zarówno on jak i jego małżonka Maria Kazimiera zwana Marysieńką. Ale to temat na osobny wpis. Podczas pobytu w Ogrodach Wilanowskich mieliśmy możliwość obejrzenia przepięknej iluminacji świetlnej "tańczącej" w rytm muzyki. Po długim dniu (z Zamościa wyruszyliśmy o 4-tej rano) przyszedł czas na powrót do Zamościa. Wracaliśmy z Wilanowa z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku w stosunku do nas zapraszających, jak i obowiązku względem Hetmana Jana Zamoyskiego, który od tego dnia stał się oficjalnym Patronem Szkoły podstawowej nr 358 w Wilanowie.

piątek, 3 listopada 2017

Zapraszamy do obejrzenia wystawy...

Jedno ze zdjęć jakie znalazło się na wystawie - fot. Rafał Maśny
Jak zwykle ciężko mi nadążyć z pisaniem o tym co się wokół mnie dzieje i co się dzieje w naszym Stowarzyszeniu Turystyka z Pasją. Wynika to poniekąd z natłoku obowiązków, ale również z mojego lenistwa... Czasami trudno zebrać mi się do pracy twórczej (a raczej jak w tym przypadku odtwórczej) jaką jest pisanie postów na blogu. W tym wypadku jest niestety podobnie. 
Równo dwa tygodnie temu (20 października br.) w Kawiarni Mazagran przy ulicy Pereca 16 w Zamościu odbył się wernisaż wystawy pt. "Reporterskim Okiem... Turystyka z Pasją w obiektywie Rafała Maśnego". W piątkowy wieczór przy pysznej kawie i wybornym winie spotkali się miłośnicy fotografii oraz sympatycy naszego Stowarzyszenia, by podziwiać prace naszego kolegi Rafała. Miałem przyjemność poprowadzić tę imprezę.
Rafał Maśny to niezwykle utalentowany fotograf specjalizujący się w fotografii reportażowej. Jego prace można oglądać na licznych wystawach zbiorowych organizowanych przez Zamojską Grupę Fotograficzną oraz Galerię Nadszaniec. Więcej o pasji Rafała jaką jest fotografia można przeczytać (i obejrzeć) na jego stronie na fb: Fotografia Dokumentalna i Reportażowa - Rafał Maśny. Wystawa, którą można zobaczyć w Kawiarni Mazagran w Zamościu to jak przypomniał sam autor zdjęć, pierwsza indywidualna wystawa jego fotografii.
Podczas Wernisażu - fot. Dominika Lipska
Rafał towarzyszy z aparatem (i nie tylko, gdyż od niedawna jest również członkiem naszym aktywnym członkiem) Stowarzyszeniu Turystyka z Pasją. Zdjęcia prezentowane na wystawie powstały zarówno podczas imprez organizowanych przez nas jak i plenerów fotograficznych w Zamościu i na Roztoczu. Bardzo dziękujemy Rafałowi za poświęcenie i trud fotografowania tak "niewdzięcznych" modeli jak my. Liczymy na dalszą owocną współpracę, by mógł powstać materiał do kolejnych ciekawych wystaw.
Wszystkim, który przybyli na wernisaż, jak i tym którzy chociaż kątem oka rzucą na wystawę popijając pyszną kawę bardzo dziękujemy. Tych, którzy jeszcze jej nie widzieli, zapraszam do Kawiarni Mazagran przy Pereca 16 w Zamościu. W tym miejscu pragnę również podziękować właścicielom Mazagranu (Kamili i Bogusławowi) za pomoc w organizacji wystawy i wernisażu oraz wszystkim tym nie wymienionym, którzy zawsze nam pomagają i wspierają przy organizacji różnego rodzaju przedsięwzięć.