![]() |
| Dominika Lipska - fot. Karolina Lipska |
Witajcie na moim blogu! To miejsce, gdzie dzielę się moją pasją – turystyką w każdej postaci. Znajdziecie tu relacje z moich podróży, zarówno tych przewodnickich i pilockich, jak i prywatnych wypraw po Polsce i Europie. Opowiem o ciekawych miejscach, wydarzeniach i wspomnieniach z tras. Jako przewodnik i pilot zapraszam Was do wspólnej wędrówki przez świat i życie. Miłego podróżowania! 🌍
poniedziałek, 22 stycznia 2018
Nasza Prezes - Dominika Lipska - nominowana w konkursie Kuriera Lubelskiego
wtorek, 26 grudnia 2017
Tradycje Świąt Bożego Narodzenia w moim rodzinnym domu - cz. III - Św. Szczepan
![]() |
| Nasza grupa kolędnicza (ok. 1993 roku) - fot. Archiwum |
![]() |
| Kolędnicy (ok. 1993 roku) - fot. Archiwum |
![]() |
| Kolędnicy (ok. 1993 roku) - fot. Archiwum |
poniedziałek, 25 grudnia 2017
Tradycje Świąt Bożego Narodzenia w moim rodzinnym domu - cz. II - Boże Narodzenie
![]() |
| Ja ze Świętymi Mikołajem (1985) |
Na pasterce kościół pękał w szwach. Msza święta rozpoczynała się zawsze uroczystym odśpiewaniem kolędy „Bóg się rodzi…”. W jej takt ksiądz proboszcz wnosił w procesji figurkę Dzieciątka Jezus, którą następnie układał w żłóbku, na sianie, w przygotowanej tuż przed świętami tradycyjnej szopce. Msza trwała długo, ale chyba tylko chłód i podniosłość chwili sprawiały, że nikt – nawet ci, którym udało się zasiąść w przepełnionych ławkach – nie odpływał w objęcia Orfeusza. W świątyni, obok zapachu kadzidła, unosiła się także woń wigilijnych potraw (a czasem i czegoś mocniejszego, co wyraźnie poprawiało zdolności wokalne wiernych). Przy ołtarzu roiło się od ministrantów, a na koniec przychodził czas na Boże błogosławieństwo i serdeczne życzenia od proboszcza.
Wychodząc z kościoła, należało uklęknąć na chwilę przed stajenką, a potem wrzucić grosik do skarbonki trzymanej przez porcelanowego aniołka. Ten, w ramach podziękowania, kiwał główką ozdobioną aureolą. Po mszy wszyscy gromadzili się jeszcze „na murach” świątyni. Odpalano petardy i sztuczne ognie – było głośno, kolorowo i radośnie. Padały życzenia wesołych, zdrowych i rodzinnych świąt. Droga powrotna do domu również najczęściej odbywała się pieszo. Często zachodziłem jeszcze na stary częstoborowicki cmentarz, by pomodlić się i zapalić lampki na grobach bliskich. Gdy przekraczało się próg domu, było już dobrze po drugiej w nocy. Jeszcze tylko szybki skok do komory po kawałek ciasta – tego, którego w Wigilię skosztować nie było wolno – i przychodził czas na zasłużony sen. A tymczasem w stajni, oborze i chlewie rozpoczynały się „rozmowy zwierząt”, bo przecież według tradycji właśnie tej nocy mówią one ludzkim głosem… O czym? Lepiej ponoć nie podsłuchiwać.
| Kościół w Częstoborowicach - fot. Tomasz Banach |
Gdy goście zaczynali się rozchodzić, przychodził czas na tradycyjne w mojej rodzinie „odprowadzanie”, które nierzadko kończyło się przeniesieniem świątecznej biesiady do kolejnych domów krewnych. Ważnym zwyczajem w moich stronach było także rozpoczynające się w Boże Narodzenie odliczanie dwunastu dni, mających wróżyć pogodę na kolejne miesiące roku. Jeśli dzień „przypisany” na przykład sierpniowi był chłodny i wilgotny, wierzono, że taki właśnie będzie cały sierpień.
Tak minął nam kolejny dzień wspólnego świętowania. Już jutro opowiem Wam, jakie tradycje kultywowano w mojej rodzinnej gminie Rybczewice w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia – w święto św. Szczepana.
niedziela, 24 grudnia 2017
Tradycje Świąt Bożego Narodzenia w moim rodzinnym domu - cz. I - Wigilia
![]() |
| Rodzinnie (1980) - fot. Jerzy Lis |
| Zimowe Rybczewice (2010) - fot. Tomasz Banach |
| Zimowe Rybczewice (2010) - fot. Tomasz Banach |
| Zimowe Rybczewice (2010) - fot. Tomasz Banach |
| Zimowe Częstoborowice (2010) - fot. Tomasz Banach |
Dziś, po latach, wiem, że to nie potrawy ani prezenty były najważniejsze. Najcenniejsze było bycie razem. I choć tamte Święta minęły bezpowrotnie, wciąż żyją we mnie – za każdym razem, gdy na niebie zapala się Pierwsza Gwiazdka.
Przeczytaj również o Bożym Narodzeniu w moim rodzinnym domu klikając TUTAJ oraz o tradycjach Św. Szczepana klikając TUTAJ
sobota, 23 grudnia 2017
Uroczysta Gala Podsumowania Roku Kulturalnego 2017 w Zamościu za nami!
![]() |
| "Nasza ekipa" na Gali Podsumowania Roku Kulturalnego w Zamościu - fot. Kazimierz Chmiel |
![]() |
| Statuetki Jana Zamoyskiego - fot. Kazimierz Chmiel |
![]() |
| Reżyser Leszek Wiśniewski odbiera nagrodę Ambasadora Kultury Zamościa od Pana Prezydenta Andrzeja ZAstąpiło - fot. Kazimierz Chmiel |
środa, 13 grudnia 2017
"Bardowie w Zamościu" - spotkanie autorskie z Alicją Janusz
![]() |
| Alicja Janusz z prowadzącym spotkanie Tomkiem Kowalewskim - fot. Turystyka z Pasją |
piątek, 8 grudnia 2017
"Legenda Stołu Szwedzkiego" z wyróżnieniem w konkursie "Inicjatywa Roku 2016"
W ramach gali, jak już wspominałem, odbyło się również wręczenie nagród w konkursie na "Inicjatywę roku 2016". W tym doku nagrodzono następujące inicjatywy:
I miejsce uzyskał projekt II Orszak Trzech Króli w Zamościu zgłoszony przez Stowarzyszenie Sympatyków Orszaku Trzech Króli w Zamościu.
II miejsce – projekt p.n. Budowa Boisk Sportowych we wsi Stara Huta zgłoszony przez Stowarzyszenie na rzecz rozwoju miejscowości Stara Huta i okolic „Zielona Knieja”
III miejsce zajęła Jubileuszowa XV edycja Międzynarodowego Festiwalu „Eurofolk 2016” – projekt zgłoszony przez Stowarzyszenie Przyjaciół Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca „Zamojszczyzna”
Wszystkim nagrodzonym z całego serca gratulujemy. Nasze Stowarzyszenie, także ma się czym poszczycić, gdyż za naszą inicjatywę "Legenda Stołu Szwedzkiego" w konkursie ZFIS otrzymaliśmy wyróżnienie, z którego jesteśmy niezmiernie dumni i za które bardzo serdecznie dziękujemy organizatorom konkursu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mieli zaszczyt po raz kolejny spotkać się w tak zaszczytnym gronie.













