![]() |
| Tomaszów Lubelski w świątecznej odsłonie - fot. Tomasz Banach |
Grudzień to ten magiczny moment w roku, kiedy nawet najbardziej zatwardziały przeciwnik zimy zaczyna podejrzliwie zerkać na migające światełka i myśli: „A może jednak są fajne?”. W ramach naszych przedświątecznych wojaży po Lubelszczyźnie, a w szczególności po ukochanym Roztoczu, trafiliśmy do Tomaszowa Lubelskiego, który po zmroku… po prostu błyszczy.
![]() |
| Iluminacje - fot. Tomasz Banach |
Centrum miasta zamieniło się w prawdziwą krainę światła. Iluminacje przygotowane przez władze miejskie sprawiają, że człowiek chodzi z głową zadartą do góry, uśmiecha się sam do siebie i co chwilę sięga po telefon, bo „to trzeba uwiecznić”. Światełka, dekoracje i świąteczny klimat robią robotę – i to taką na pełen etat.
![]() |
| Choinka musi być... i to nie jedna - fot. Tomasz Banach |
Jest kolorowo, radośnie i bardzo „przedświątecznie”. Tomaszów Lubelski udowadnia, że nie trzeba być metropolią, żeby stworzyć atmosferę, która rozgrzewa nawet w mroźny wieczór. Spacer po rozświetlonym centrum to idealna propozycja: dla rodzin, zakochanych, spacerowiczów z kubkiem herbaty (albo grzańca – nie oceniamy ) i wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić i poczuć magię nadchodzących świąt.
![]() |
| I Aniołek się zaplątał - fot. Tomasz Banach |
A my? My oczywiście podziwiamy, chwalimy i z uśmiechem notujemy w pamięci kolejne miejsce na mapie roztoczańskich przedświątecznych must-see. Bo takie iluminacje to nie tylko dekoracje – to małe iskierki radości, które mówią: „Hej, święta już tu są!”.
![]() |
| Sanie Świętego Mikołaja gotowe do startu - fot. Tomasz Banach |
Jeśli więc planujecie zimowy spacer po Roztoczu, Tomaszów Lubelski po zmroku zdecydowanie wpiszcie na swoją listę. Ostrzegamy tylko: grozi nagłym przypływem dobrego humoru, chęcią robienia zdjęć i trudną do opanowania potrzebą powiedzenia „ale tu ładnie!” co najmniej pięć razy na minutę.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz