niedziela, 8 grudnia 2024

Podsumowanie listopada - Zapraszamy do skorzystania z naszych usług przewodnickich!

Tuż przed zachodem słońca - fot. Tomasz Banach

Jak wyraźnie wskazują statystyki ścisły sezon turystyczny roku 2024 mamy już za sobą. Na podsumowanie całości na pewno przyjdzie czas. Dzisiaj skupimy się na minionym miesiącu. W listopadzie oprowadziliśmy w Tur - Ban Agencja Turystyki kolejnych 53 zadowolonych turystów (co daje nam od początku roku imponującą liczbę 4655 osób). 
Podczas Warsztatów organizowanych przez Agaatrt - fot. Tomasz Banach
Wspólnie spacerowaliśmy po Zamościu. Razem braliśmy udział w warsztatach organizowanych przez Pracownia rękodzieła "Agaart" warsztaty i rękodzieło Zamość . Nie ustajemy w pracy i zachęcamy wszystkich do rezerwacji dogodnych dla Was terminów wycieczek po Zamościu, Roztoczu, Lubelszczyźnie. Mamy teraz nieco więcej wolnego czasu, który poświęcamy na przygotowanie nowej, jeszcze atrakcyjniejszej oferty na rok przyszły. Oj będzie się działo. To już możemy Wam szczerze obiecać!
W Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał - fot. Tomasz Banach
P.s. Nie ma na co czekać. Już dzisiaj zachęcamy do rezerwacji terminów naszych usług przewodnickich na rok przyszły. Kalendarz systematycznie się zapełnia, więc kto pierwszy ten skorzysta.

piątek, 6 grudnia 2024

Skarby Lubelszczyzny: Śladem św. Mikołaja przez legendy Wilczego Uroczyska

Kapliczka z figurą św. Mikołaja z wilkiem w Kryłowie - fot. Tomasz Banach
W dniu, którego patronem jest św. Mikołaj, na moim turystycznym blogu absolutnie nie mogło zabraknąć opowieści o tym wyjątkowym świętym. Bo choć znamy go od najmłodszych lat jako pogodnego staruszka z workiem pełnym prezentów, towarzyszy nam on znacznie głębiej – jako symbol dobroci, hojności i chęci dzielenia się z tymi, którzy najbardziej potrzebują odrobiny wsparcia. I, co ciekawe, te dobre emocje budzi nie tylko w dzieciach, ale również w nas, całkiem dorosłych wędrowcach. A skoro już o wędrowaniu mowa… Podczas naszych ostatnich wojaży po Lubelszczyźnie, dosłownie kilka dni temu, trafiliśmy na miejsce, które – jak głosi lokalna tradycja – szczególnie upodobał sobie „brodaty święty”. Miejsce niby na uboczu, trochę schowane przed światem, a jednak pełne opowieści, legend i niezwykłej atmosfery.
Wilk i jego święty opiekun - fot. Tomasz Banach
W Kolonii Kryłów, jeśli zjedziemy nieco z głównej drogi, dotrzemy do naprawdę wyjątkowego zakątka – miejsca, gdzie od wieków czczona jest postać św. Mikołaja. Jest tu kapliczka z rokokową figurą świętego, a przy niej tablica, która opowiada historię bardziej tajemniczą, niż można by się spodziewać po spokojnej, wiejskiej okolicy. Według miejscowej tradycji figurę miał postawić rządca majątku z Kryłowa – jedni mówią, że ostrzeżony we śnie przed pomorem bydła, inni, że cudownie uleczony z paraliżu wodą ze źródełka. I jedno, i drugie brzmi jak wstęp do pięknej legendy. A jest ich tu więcej. Starsi mieszkańcy wspominają o sporach prawosławnych i katolików „za cara” – każdy chciał mieć dostęp do cudownej wody. W przekazach, które zebrał prof. Zin, miejsce to jawi się wręcz jako jedno z najważniejszych sanktuariów Chełmszczyzny, Zamojszczyzny i Wołynia w XIX wieku. Podobno każdej niedzieli i święta Wilcze Uroczysko przyciągało ludzi z dalekich stron.
Figura wilka, który przysiadł u stóp św. Mikołaja - fot. Tomasz Banach
Ale w tych opowieściach przeplata się coś więcej niż kult św. Mikołaja. Mówi się o wierzeniach w „świętego wilka”, którego moc miała pomagać kobietom pragnącym potomstwa. Siadały więc na kamiennym wilku, głaskały go po brzuchu, a potem zanurzały się choć na chwilę w źródełku – wierząc, że to wystarczy, by spełniły się ich najskrytsze marzenia. A jeśli komuś mało legend, jest i ta najbardziej barwna. Według niej, w miejscu obecnej kaplicy dawniej składano ofiary Welesowi – słowiańskiemu bogu podziemi, zmarłych i opiekunowi bydła, często ukazującemu się pod postacią wilka. Gdy chrześcijaństwo zaczęło zdobywać te ziemie, mieszkańcy długo się opierali. Aż pewnej nocy, w wigilię święta Welesa, miejscowy pasterz miał ujrzeć wizję – Weles przemienił się przed nim w św. Mikołaja i nakazał zaprzestać pogańskich rytuałów oraz wznieść kaplicę na swoją cześć. Tak też uczyniono, a dawne i nowe wierzenia połączono tu w sposób zupełnie wyjątkowy.
Figurka Matki Bożej przy cudownym źródełku - fot. Tomasz Banach
Która z tych historii jest prawdziwa? Cóż, nie nam dziś to rozstrzygać. Wędrowiec ma przecież prawo do odrobiny tajemnicy. Wiemy jedno: odwiedzając Ziemię Hrubieszowską, warto zboczyć z trasy i zajrzeć do Kolonii Kryłów, by pokłonić się św. Mikołajowi. A może i szeptem podsunąć mu swoje prezentowe życzenia…Bo jak mówią – wiara czyni cuda. A w takim miejscu cuda zdają się być na porządku dziennym.

poniedziałek, 2 grudnia 2024

Skarby Lubelszczyzny: Brama w Kryłowie – neogotycka strażniczka dawnych czasów

Neogotycka Brama w Kryłowie (grudzień 2024) - fot. Tomasz Banach 
Kiedy wędruję ku południowym krańcom Kryłowa, zawsze zwalniam kroku u wylotu malowniczej alei kasztanowej. Tam, gdzie zacieniona droga łagodnie wznosi się ku resztkom dawnego parku dworskiego, stoi ona – Brama parkowa z domkiem odźwiernego, jedna z najbardziej intrygujących perełek małej architektury na Lubelszczyźnie. Niepozorna na pierwszy rzut oka, ale im dłużej się jej przyglądać, tym więcej opowieści zaczyna szeptać. 
Romantyzm w neogotyku zamknięty... (grudzień 2024) - fot. Tomasz Banach
Miejsce, które przetrwało więcej, niż mogłoby się wydawać. Dzisiejszy zabytek pochodzi z końca XIX wieku i jest cennym przykładem neogotyckiej, murowanej budowli parkowej – tych, które zwykle stoją na uboczu i cicho obserwują świat, nie poddawane gwałtownym przebudowom, nie próbujące olśniewać na siłę, a jednak trwające. Co ciekawe, dokładnej daty jej powstania nie znamy. Klucz do tej zagadki kryje się w herbach umieszczonych po bokach ostrołukowego przejazdu – Leliwie Wodzickich i Korabie Horodyskich. To one pozwalają datować budowlę na okres małżeństwa Antoniego Horodyskiego z Taidą z hr. Wodzickich, czyli właśnie na schyłek XIX wieku.
Pozostałości dawnej alei parkowej (grudzień 2024 - fot. Tomasz Banach
To był czas, kiedy w sąsiedztwie – tam, gdzie dziś już tylko fundamenty i wspomnienia – przebudowywano w neogotyckim duchu pałac z roku 1820. Pałac nie przetrwał wojny: spalony w 1939 roku przez Niemców, po wojnie nie został odbudowany. Zniszczony park, wycięty w dużej mierze już po parcelacji majątku w 1931 roku, dodatkowo ucierpiał po 1945 roku. A gdy po 1950 roku mieszkańcy rozebrali resztki pałacowych ścian, cała kompozycja krajobrazowa zapadła się w ciszę i zapomnienie. Brama jednak trwała. Zmieniała właścicieli – od prywatnych rąk, przez państwowe, po ponowne sprywatyzowanie – aż w 2000 roku doczekała się gruntownego remontu. Dziś, choć samotna i stojąca przy wejściu do nieistniejącego już pałacu, nadal wyznacza próg dawnego świata.
Neogotycka strzelistość (grudzień 2024) - fot. Tomasz Banach
Neogotycka opowieść zaklęta w cegle. Podejdźmy bliżej – bo to budowla, którą warto oglądać z bliska. Każdy element zdaje się mieć swoją funkcję i własną historię. Brama jest trójprzęsłowa. Środkowa część, najwyższa i najszersza, stanowiła dawniej wej baszcie, jak w bramie do maleńkiego zamku. To detal, który czyni z niej strażniczkę nie tylko parku, ale i czasu. Po bokach przęsła środkowego znajdują się dwa mniejsze, również prostokątne prześwity. Tu neogotyk widać w górnych partiach – kondygnacje oddzielone gzymsem, a nad nim okrągłe otwory, oculusy, które wyglądają niczym oczy czuwające nad przechodniami. Wszystkie przęsła wieńczą betonowe, ostrosłupowe daszki – prostsze niż oryginalne, ale zgrabnie wpisujące się w całość. Brama była kiedyś większa, rozbudowana. Jej skrzydła zniknęły w czasie I wojny światowej. To, co widzimy dziś, to ocalałe serce dawnej kompozycji. Przejazd – dziś surowy, ostrołukowy, typowy dla neogotyku. Flankują go pięcioboczne filary, które nadają całości smukłości i nieco warowny charakter. Nad nimi biegnie profilowany gzyms, a wieńczy wszystko krenelaż – jak w miniaturowej baszcie, jak w bramie maleńkiego zamku. To detal, który czyni z niej strażniczkę nie tylko parku, ale i czasu.
Domek Odźwiernego (grudzień 2024) - fot. Tomasz Banach
Domek odźwiernego – mała, ale ważna część opowieści. Od wschodniej strony bramy przytula się do niej domek odźwiernego, jakby wierny strażnik, który trwa u boku większej budowli od ponad stu lat. Zbudowany na planie zbliżonym do kwadratu, oskarpowany w narożach, z przedsionkiem o ćwierćkolistym rzucie – jest w nim coś przyjemnie proporcjonalnego i domowego. Wejście – prostokątne, tak samo jak otwór prowadzący dalej do wnętrza. W środku skromnie: tynkowane ściany, niewielka przestrzeń, w której dawniej mieścił się ktoś, kto pilnował wjazdu do majątku. Od południa domek rozświetla ostrołukowe okno, które nadaje mu delikatny, niemal romantyczny rys. Zarówno przedsionek, jak i sam budynek przykrywa betonowy daszek – oszczędny, ale trwały. 
Brama do innego świata (grudzień 2024) - fot. Tomasz Banach
Dlaczego warto tu przyjechać? Bo Brama w Kryłowie to nie tylko zabytek. To relikt dawnego świata, ale jednocześnie mała architektoniczna perełka, która pokazuje, jak piękne potrafiły być nawet najmniejsze elementy dworskich założeń. Dziś zamyka aleję kasztanową, stoi przy drodze, po której nikt już nie przejedzie do pałacu – a jednak wciąż robi wrażenie. To miejsce, w którym można poczuć nostalgiczny oddech historii, zachwycić się detalem i pozwolić sobie na chwilę wyobraźni: jak wyglądało życie, gdy przez tę bramę wjeżdżały powozy, a w domku odźwiernego paliło się światło.

A wtedy Kryłów – cichy, nadbużański, nieśpieszny – na moment otwiera swoje serce i pokazuje skarb, o którym wielu nie ma pojęcia.

czwartek, 21 listopada 2024

Prelekcja "Wokół Księgozbioru Klemensowskiego" i przekazanie Kodeksu Praw Sądowych w Książnicy Zamojskiej

 

Z Dyrektorem Książnicy Zamoyskiej im. Stanisława Kostki Zamoyskiego Piotrem Bartnikiem

Dzisiaj miałem przyjemność wysłuchać prelekcji bibliotekarzy Książnicy Zamojskiej im. Stanisława Kostki Zamoyskiego pt. "Wokół księgozbioru Klemensowskiego" - "Księgozbiór rodziny Zamoyskich" Magdaleny Misztal i "Znane i nieznane - ekslibrisy w Księgozbiorze Klemensowskim" Teresy Sawczuk. 

Woluminy ze Księgozbioru Klemensowskiego - fot. Tomasz Banach

Była to również okazja do przekazania w imieniu Henryka Grześkiewicz i Kierownika  Muzeum Małego Miasta w Bieżuniu Jerzego Piotrowskiego, na ręce Dyrektora Książnicy Zamojskiej Piotra Bartnika dwóch egzemplarzy pięknie wydanego reprintu Zbioru Praw Sądowych X Ordynata na Zamościu Andrzeja Zamoyskiego. Niech służą dobrze czytelnikom Książnicy.

wtorek, 5 listopada 2024

Podsumowanie października - zapraszamy do skorzystania z naszych usług przewodnickich!

Pilotowana przeze mnie wycieczka do Kazimierza Dolnego - fot. Tomasz Banach

Czas podsumować kolejny miesiąc naszej turystycznej przygody. Październik, to dla nas, wbrew temu  co niektórzy twierdzą, szczyt jesiennego sezonu turystycznego. W tym jednym z najpiękniejszych miesięcy w Zamościu i na Lubelszczyźnie oprowadziliśmy 522 przesympatycznych, a co najważniejsze zadowolonych turystów (co daje nam łączną ilość równie zadowolonych 4602 uczestników naszych wycieczek). Czy uda nam się dociągnąć do 5000? To zależy tylko od Was. 

Z góry widać najlepiej - fot. Tomasz Banach

Były wycieczki po Zamościu i Roztoczu, były warsztaty artystyczne organizowane wspólnie z mistrzynią w swoim fachu Agata Piwko z Pracownia rękodzieła "Agaart" warsztaty i rękodzieło Zamość połączone ze zwiedzaniem. Były również wyjazdy na pilotaż., który daje nam wiele wspaniałych doznań turystycznych.

Podczas warsztatów w Regionalnym Muzeum Cebularza - fot. Tomasz Banach

Oczywiście słowo "były" nie oznacza, że kończymy sezon turystyczny! Wręcz przeciwnie! Nadal czekamy na Was każdego dnia przez cały rok... Zapraszamy na wspólnie spędzone chwile z ciekawymi opowieściami w cudownych klimatach Naszej Magicznej Krainy.

Na Trasie Turystycznej w Bastionie VII

Ps. Jeżeli macie ochotę skorzystać z naszych usług przewodnickich lub pilockich w nadchodzącym sezonie turystycznym 2025, to zachęcamy do wcześniejszych rezerwacji, bo kalendarz, ku naszemu niezmiernemu zadowoleniu zapełnia się bardzo szybko! Rezerwacje usług pod nr tel: 693 879 958 lub mailowo: turbanwycieczki@gmail.com Więcej informacji na www.tur-ban.pl Zapraszamy!

 

piątek, 1 listopada 2024

XVIII Kwesta na rzecz odnowy zabytków na Cmentarzu Parafialnym w Zamościu

 

Podczas tegorocznej kwesty - fot. Bogdan Cabaj

Tradycją stał się już fakt, że wraz z żoną Anną uczestniczymy w organizowanej corocznie przez Społeczny Komitet Odnowy Cmentarza Parafialnego w Zamościu i Parafię Katedralną kweście na rzecz ratowania zabytków cmentarnych. W tym roku również nie mogło nas zabraknąć wśród kwestarzy. 

Każda złotówka się liczy - fot. Anna Banach

Cmentarze to nie tylko miejsca wiecznego spoczynku naszych doczesnych szczątków, oraz miejsce w którym kultywujemy pamięć o naszych bliskich i dalszych zmarłych, ale również przepiękna galeria sztuki, która ma nam pomagać w kultywowaniu tej pamięci. To często również świadectwa minionego życia, statusu społecznego, bogactwa, pochodzenia oraz przekonań osób spoczywających pod pięknymi nagrobkami. To także budowle cmentarne takie jak kaplice, mauzolea i cała infrastruktura, którą tworzyli ludzie, po to by upamiętnić innych. ważnych dla nich osobowości.

Z Prezydentem Zamościa Rafałem Zwolakiem - fot. Jadwiga Hereta
Cmentarze, to również ogromne dziedzictwo kulturalne i artystyczne o które mamy obowiązek zadbać i pozostawić je dla przyszłych pokoleń. Dlatego tak ważny jest cel tej kwesty. Ratowanie tego co pozostawili dla nas nasi przodkowie. Zadbanie o to, o co sami tam spoczywający zadbać już nie mogą. Cieszę się niezmiernie, że od lat zbiórka gromadzi na cmentarzu tak wielu ludzi dobrej woli. Działaczy kultury, społeczników, harcerzy, przewodników turystycznych... i wielu wielu innych. Ale jeszcze bardziej cieszy mnie ofiarność osób, które dzielą się swoim często przysłowiowym "wdowim groszem", po to by aktywnie włączyć się do akcji. W tym roku po raz kolejny udało się zebrać rekordową kwotę dzięki której uratowane zostaną następne zabytki sztuki sepulkralnej. DZIĘKUJEMY!

środa, 9 października 2024

Podsumowanie września - zapraszamy do skorzystania z naszych usług przewodnickich!

 

Pod słynnym Pomnikiem Chrząszcza w Szczebrzeszynie - fot. Tomasz Banach

Jesień na dobre zagościła w Zamościu i na Roztoczu, a my nie ustajemy w pracy. Ciężko wygospodarować czas na podsumowania... Korzystając z chwili wolnego postanowiliśmy podsumować wrzesień w Tur - Ban Agencja Turystyki. To był bardzo pracowity miesiąc (co nas oczywiście niezmiernie cieszy). Oprowadziliśmy 554 przesympatycznych turystów (co od początku roku daje nam w sumie 4080 osób). 

Podczas warsztatów artystycznych organizowanych przez Agaart - fot. Tomasz Banach

Były wspólne wycieczki, warsztaty rękodzieła z Pracownia rękodzieła "Agaart" warsztaty i rękodzieło Zamość i wyrobu produktów regionalnych z Zagroda Guciów Były nocne wojaże w ramach ZAMOŚCIA NOCĄ organizowane wraz z Orange City Turystyka Zamość  i Bramą Spotkań  (tutaj sukces - III miejsce w głosowaniu Internautów na Najlepszy Produkt Województwa Lubelskiego 2024 roku, a I w Zamościu, w Konkursie organizowanym przez Lubelską Regionalną Organizację Turystyczną) Wszystkim naszym turystom z całego serca dziękujemy za zaufanie i wiele ciepłych słów jakimi nas obdarzyli podczas oprowadzania. 

Nic tak nie cieszy jak zadowolony turysta - fot. Tomasz Banach

Dziękujemy również Wszystkim organizatorom, dzięki którym mogliśmy się z Wami spotkać! Zapraszamy do skorzystania z naszych usług przewodnickich i wspólne odkrywania Zamościa i Roztocza w jesiennym anturażu. Przyjmujemy oczywiście rezerwacje na przyszły sezon. Nie czekaj Zarezerwuj zwiedzanie już DZIŚ dzwoniąc na nr telefonu 693 897 958. Więcej o nas na www.tur-ban.pl